Archipelag La Maddalena
To jeden z najpiękniejszych archipelagów na świecie. Leży na północy Sardynii i zdecydowanie wart jest aby go chociaż raz odwiedzić. Myślimy tak nie tylko my, ale również miliony turystów z całego świata dlatego nawet we wrześniu jest tu tłoczno.
Archipelag La Maddalena jest dobrze znany z niebiańskich turkusowych lagun, takich jak Porto della Madonna i bezludnych plaż, do których można dotrzeć wyłącznie łodzią. Jest też kilka małych hoteli, pensjonatów i skromnych kurortów obsługujących głównie włoską klientelę.
W XX wieku obszar la Maddalena został zamieniony przez władze kraju na park narodowy – Parco Nazionale dell Arcipelago della Maddalena.
Nie ma się tu poczucia, że jesteśmy na Morzu Śródziemnym, wydaje się bardziej, że jest to piękna nieco bardziej surowa wersja Karaibów. Archipelag znajduje się pomiędzy Sardynią a Korsyką. To skupisko siedmiu dużych wysp i 55 małych wysepek, które mają jedne z najbardziej spektakularnych plaż we Włoszech oraz jedne z najczystszych wód. Dopiero od niedawna wyspy te zaczęli odkrywać turyści.
Największa z siedmiu wysp wchodzących w skład archipelagu została nazwana na cześć św. Marii Magdaleny. La Maddalena obejmuje obszar dwudziestu kilometrów kwadratowych i zamieszkiwana jest przez dziesięć tysięcy osób. La Maddalena to główna wyspa, na której żyje prawie pięć procent z 10 000 mieszkańców archipelagu. Do 2008 roku była odizolowana od turystów dzięki obecności ogromnej bazy morskiej NATO. Zapewniało to pracę setkom mieszkańców, zarówno bezpośrednio w bazie, jak i pośrednio w postaci bogatych w dolary amerykańskie oficerów i marynarzy szukających restauracji i kawiarenek. Odwiedzający La Maddalena odnajdą tu życzliwość restauratorów, właścicieli sklepów i hotelarzy, a także nietypową we Włoszech znajomość języka angielskiego, wypracowaną przez dziesięciolecia współistnienia z marynarką wojenną Stanów Zjednoczonych.